ODKRYJ MAGAZYN NIVEA!

STYL ŻYCIA

Pewność siebie

Na jej temat powstały stosy poradników i artykułów – o tym jak ją „wyrobić”, „zwiększać”, „rozwijać”, „podnosić”… jak dzięki niej zapewnić sobie szczęśliwe i udane życie. NIVEA postanowiła sięgnąć do doświadczeń kilkuset polskich kobiet, osób bez wątpienia doskonale zorientowanych w temacie. Zapytaliśmy użytkowniczki Pięknej Strony Życia, co im, oprócz promiennej i czystej cery, dodaje pewności siebie. Wystrzałowa mini i mocny makijaż? A może wizyty w urzędach, pierścionek po babci
i lista marzeń ukryta pod baterią w telefonie?
Poniżej 30 odpowiedzi, które zostały nagrodzone w konkursie NIVEA VISAGE Young (http://pieknastronazycia.nivea.pl/pl/strefa_young/nowosci-szczegoly/id-3031/)

Salomea1:

Lubię być kolorowa, zarówno na zewnątrz, jak i od środka. Koloruję swoje myśli pozytywnym nastawieniem do świata i to przejawia się w moim poczuciu pewności siebie. Mój strój jest coraz odważniejszy, dzięki temu, że coraz częściej szczerze uśmiecham się do ludzi i akceptuję siebie taką, jaka jestem. Czasami wyobrażam sobie, że wszystkie mijające mnie osoby są moimi dobrymi znajomymi. Spojrzenia innych nie determinują już mojego zachowania i ubierania. Z taką wolnością i swobodą mogę cieszyć się dowolnością w kreowaniu siebie. Spróbujcie – działa.

natulka:

Myślę, że bycie pewnym siebie to bardzo trudna sztuka do odegrania. Oczywiście, niektóre osoby są z natury pewne siebie, ale niestety są i takie, którym tej pewności siebie brak! Myślę, że najważniejsza jest jedna rzecz – znaleźć w sobie chociaż jedną zaletę i pielęgnować ją. Ja osobiście zawsze bardzo lubiłam sport, a w szczególności pływanie, w związku z tym postanowiłam pójść na kurs na ratownika wodnego. Oczywiście kurs był ciężki, ale wiedziałam, że to jest coś, co kocham. Obecnie stojąc przy basenie pełnym osób kąpiących się lub wypatrując problemów nad jeziorem w głębi duszy jestem dumna z tego co osiągnęłam i widzę nieraz jak plażowicze patrzą i podziwiają mnie! Dlatego wiem, że muszę dalej w tym kierunku iść, robić dodatkowe kursy a będąc bardziej wykwalifikowanym ratownikiem będę bardziej dumna i pewna siebie!

Boza-Krufka:

Miałam tu nie pisać gdyż pewności siebie mi brak i nic nie pomaga… a przynajmniej do niedawna nie wiedziałam, co może mi tę pewność podnieść.
Dostałam pracę, choć myślałam, że nie dostanę. Poczułam się doceniona i nadająca się do czegoś.
Ubrałam szpilki i sukienkę i nikt nie zwracał uwagi, że to rozmiar 42(!), a wręcz przeciwnie, wszyscy uważali że wyglądam pięknie i szczupło :)
(…)
Gdy słyszę komplementy (choć nie umiem ich przyjmować – nie jestem przyzwyczajona) to puchnę z dumy i od razu mam lepsze samopoczucie.
Drobiazgi też mi poprawiają pewność siebie, np. bielizna, w której wiem, że dobrze wyglądam (mimo iż nikt jej nie widzi), wygodne ubranie (…), pomalowane paznokcie, obcasy, ostatnio okulary przeciwsłoneczne. (…)
Choć pewnością siebie nigdy nie grzeszyłam, to powoli uczę się jej, pracuję wytrwale i mam nadzieję – skutecznie.

zaba91:

Czy jestem pewna siebie? Sądzę, że tak. Zawsze trzymam się swojego zdania. Łatwo nie odpuszczam. Prawie zawsze wiem, że to co robię mi się uda. Choć inni mówią mi żebym nie była taka pewna, ja i tak robię swoje i idę do przodu. I za to chyba najbardziej siebie lubię (no co? trochę samouwielbienia nie zaszkodzi ;)). Bo wiem, że nigdy się na sobie nie zawiodę.

JoannaJ:

Czy jestem pewna siebie… uważam, że TAK !!! Pewność siebie to poczucie własnej wartości i akceptowanie siebie w 100 %. Pewnie… jak każda z Was miewam i te gorsze dni, kiedy wydaje mi się, że wszystko jest ze mną nie tak… (…) Właśnie w takie dni staję przed lustrem i puszczam sobie piosenkę “Isn’t she lovely” , z którą od razu przychodzi chęć do życia i super nastawienie :)

SmilePunk:

Rok temu nie mogłabym o sobie tak napisać, ale tu i teraz mogę powiedzieć: tak, jestem pewna siebie!
Wskaźniki samooceny (a co za tym idzie, pewności siebie) znacząco podskoczyły mi po tym, jak zaczęłam uczęszczać na zajęcia sexy dance. Osobie mało pewnej siebie ciężko jest kręcić klatką piersiową czy wywijać biodrami w obecności innych ludzi, więc już samo przełamanie się było dla mnie wyczynem.
Na zajęciach poznałam możliwości moje i mojego ciała, zobaczyłam, że mogę poruszać się w sposób zmysłowy i kobiecy. Zrobiłam to dla siebie i od teraz już nie myślę, czy to, co zrobię, będzie komuś pasowało. Nie! Wszystko robię dla siebie i to ja mam być zadowolona! (…)

oluszabrze:

(…) Dzisiaj w szkole zdarzyła się pewna sytuacja, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że jestem pewna siebie. Moja koleżanka z klasy jest otyła i powiedziała, że chce iść na siłownię, w jakiś sposób rozniosło się to po naszej klasie. Prawie wszystkie osoby zaczęły się z niej naśmiewać… W pewnym momencie miała tego dosyć i uciekła stamtąd. Szukałam jej i po pewnym czasie znalazłam. Wytłumaczyłam jej, że nie może się przejmować opinią innych (…) Gdy wróciła ze mną na lekcję wszystko się zmieniło. Pewna siebie weszła do sali i nie reagowała na zaczepki innych… Podziękowała mi za to. Czułam się szczęśliwa, że mogłam jej pomóc, nawet w postaci rozmowy.
Właśnie w tej dzisiejszej sytuacji zdałam sobie sprawę, że moją pewność siebie mogę przekazać innym osobom, którym może to pomóc. Gdy byłam młodsza byłam taka jak ona, lecz teraz się zmieniłam. Odważyłam się sprzeciwić i nie żałuję tego.

dominisia:

Jestem pewna siebie, gdy wiem, że wszystko idzie tak jak powinno. Wiem, że mogę liczyć na przyjaciół oraz rodzinę. Pewności siebie dodają mi doświadczenia zdobyte w moim życiu. :)

patrycja-iga:

Zawsze jestem pewna siebie. Jednak czy jest na to jakiś sprawdzony sposób? Myślę, że przede wszystkim trzeba być wielkim optymistą i patrzeć na świat przez różowe okulary. Oczywiście pewności siebie dodają nam też małe, codzienne rzeczy, jak na przykład założenie ulubionej sukienki czy myśl, iż zrobiliśmy wszystko to, co mieliśmy zaplanowane (…) Dlatego dbajmy o siebie i bądźmy optymistami!

Najka1:

Rodzina, przyjaciele – to dzięki nim odnajduję w sobie pewność siebie. W dzisiejszych czasach dziewczyny chowają się pod grubą warstwą makijażu, kryjąc przed światem swoją prawdziwą osobę. Mi to jest nie potrzebne. Pewności siebie dodaje mi także świadomość tego, że dobrze czuję się we własnej skórze, dostrzegam swoje wady i zalety. Zdaję sobie sprawę, iż żaden człowiek nie jest idealny. Pewność siebie to bycie SOBĄ!

Dominika0118:

Pewność siebie możemy podzielić na dwa rodzaje:
Pierwsza pewność to ta krótkotrwała, ale jednocześnie silniejsza, którą przywołać do siebie możemy dzięki rzeczom materialnym, komplementom od innych, spojrzeniom (…)
Drugą pewność siebie, tę wyważoną, ale i długotrwałą, mamy dzięki naszym bliskim, którzy są z nami nie przez to co robimy, ale przez to kim jesteśmy, za to, że jesteśmy (…)

monisia_67:

Pewna siebie? Jasne!
ZAWSZE I WSZĘDZIE :)
Prawdziwa pewność siebie cechuje ludzi, którzy znają siebie, tak jak ja:
- akceptuję swoje zalety,
- ale i wady :)
Wyznaczam sobie cele, które jestem w stanie osiągnąć, opierając się na moich mocnych stronach. Nie buduję kariery i swojego życia na słabych fundamentach. (…)

NataliaO17:

Uśmiecham się szeroko do słońca i do ludzi.
A gdy ten uśmiech powraca czuję się MEGA piękna!
Jest wtedy super i kolorowo
.
A PRZECIEŻ PIĘKNO TO PEWNOŚĆ SIEBIE !!!
Iść, ciągle iść w stronę słońca… :)

Asiulka:

Dlaczego jestem pewna siebie? To pytanie jest dla mnie dość proste, dlatego że kiedyś byłam szarą myszką w mojej grupie. Ale to się zmieniło, ponieważ stwierdziłam, że stać mnie na więcej, dobrze się uczyłam, byłam ambitna, nie byłam aż tak brzydka ;), a przede wszystkim byłam optymistką i wiedziałam, że jak coś z tym zrobię, to wyrwę się z tej codziennej rutyny drugiego planu. Zaczęłam się lepiej ubierać, dodałam trochę makijażu, i przede wszystkim miałam szacunek do siebie, co teraz rzadko widać u dziewczyn w moim wieku (…) I tak zaczęłam być pewna siebie, tego, że jestem warta dużo więcej… i że mogę zrobić dużo więcej, jeśli tylko chcę. Zaczęłam chodzić z uniesioną głową, przestałam bać się ludzkich spojrzeń, po prostu wreszcie byłam sobą. Pewną siebie dziewczyną, która nie da się zepchnąć na bok, tylko dowiedzie tego, że jej zdanie się liczy.
I dlatego też kieruję to do wszystkich dziewczyn, żeby wyszły z ukrycia i żeby wierzyły we własne możliwości :)

birdee:

Pewność siebie dają mi: czerwona szminka, victory rolls na mojej rudej czuprynie, sukienka w kwiaty prosto z lat 50., 8-centymetrowe obcasy, moje obfite biodra (!), świadomość, że jestem kobietą, a ten facet idący na wprost mnie – nie, hahaha!, bo kobieta z natury jest super.

iza2312:

Oczywiście ubranie, fryzura, generalna świadomość tego, że dobrze wyglądam, komplementy, również załatwianie spraw w urzędach :) Co najciekawsze, często pewności siebie dodają mi kompletnie żenujące sytuacje; kiedy nie wiem, co powiedzieć – mówię cokolwiek, byle dużo, wtedy nieśmiałość i zakłopotanie są u mnie źródłem pewności siebie :) Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, no ale już lepiej nie umiem wytłumaczyć :) Czasem też staram się po prostu wrzucić na luz – wystarczy pomyśleć, że w nie tak głupich bądź trudnych sytuacjach już bywałam :D pomaga

iwigor:

Pewności siebie dodają mi moi znajomi, rodzina. Zawsze w kieszeni mam pierścionek mojej śp. babci i on też mnie motywuje – moja babcia zawsze dążyła do celu, dzięki czemu miała bardzo dobre życie i patrząc na ten pierścionek mówię sobie: “uda mi się” i brnę dalej przed siebie :)

Mumla:

Mój szczególny atut – śliczne, proste, białe zęby czyli u ś m i e c h ! On ratuje mnie z każdej opresji, dlatego nagminnie i bezwstydnie go używam! Due: w torebce zawsze trzymam orbity dla dzieci i arbuzowy błyszczyk (co z tego, że mam 17 lat? Ja wiem, że mój słodki zapaszek uprzyjemnia każdą poważną i niepoważną rozmowę). Tre: w telefonie pod baterią trzymam karteczkę z moimi marzeniami, to daje mi pewność, że nie zapomnę o tym, co jest dla mnie naprawdę ważne (to taki mój osobisty talizman). Quattro! Czuć się zawsze świeżo! Nawet jak się wraca z imprezy na kolanach – zmyć make up; nawet jak się nie chce – wejść pod prysznic. Aby potem nie spoglądać z obrzydzeniem w lustro czy z niepokojem patrzeć pod pachy. Dla mnie to rytuał i podstawa egzystowania. Ahhh… i nic tak nie buduje osobowości jak podwyższanie poprzeczki. Wtedy poznaję swoje możliwości i samą siebie (ostatnio przebiegłam 5km!) (…)

karolex78:

Czy jestem pewna siebie?
Pewnie, że jestem! Choć czasem są takie momenty, gdy brakuje mi tej mojej pewności, ale wtedy nie daję tego po sobie poznać :)
Moja słodka tajemnica tkwi w optymistycznie nastawionej postawie do całego świata (…). Staram się żyć pełnią życia i brać z niego co najlepsze :) (…)
Pewność siebie to podstawa, a ludzie pewni siebie brną do przodu niczym czołg!

lojalna9:

Jestem pewna siebie i bije ode mnie optymizm, bo nie mam kompleksów, a przynajmniej nie przejmuję się moimi małymi wadami. Nie jestem idealnej urody, ale idealnie sobie z tym radzę. Wiem jak podkreślić swoje atuty, a jak ukryć mankamenty urody. Poza tym znakomicie czuję się w towarzystwie moich przyjaciółek, które wspierają mnie, dodają mi otuchy i pewności siebie. Grunt to pozytywne nastawienie i nie zamartwianie się błahostkami.

blondik:

Pewność siebie?
Czasem mam jej w nadmiarze, a czasem wręcz za mało. Jednego dnia jestem z siebie zadowolona, a drugiego mam ochotę sama na siebie nakrzyczeć. Taka sinusoida, codziennie inny wskaźnik pewności siebie. Myślę, że na bycie pewną siebie nie ma jakiejś jednej szczególnej recepty (…) Gadżety (szpilki, nowa fryzura, makijaż) mają efekt chwilowy – gdy dopadnie nas porządny dołek i zwątpienie w swoje możliwości – nawet one nie pomogą. (…)
Moim zdaniem można polegać wyłącznie na sobie. Kluczem do bycia pewnym siebie jest poznanie swoich wad i zalet, a przede wszystkim ciągła praca nad samym sobą. Należy znaleźć umiar pomiędzy tymi “dwoma wskaźnikami” naszych plusów i minusów. Doceniać każde swoje nawet najmniejsze sukcesy, ale również zauważać błędy i porażki, oraz wyciągać z nich lekcję na przyszłość.
Nic tak bowiem nie podnosi pewności siebie jak pogodzenie się z własną osobowością, z całym jej bagażem zalet i wad – bo pomimo tego, że jesteśmy “niedoskonałe” – jesteśmy jedyne w swoim rodzaju :)

wirginia:

Nawet jeśli czasem nie jestem pewna siebie to mówię sobie “musisz się nie dać, masz takie, a takie atuty i tu zaczynam peany na swoją cześć, tak, że już nic i nikt nie zbije mnie z tropu”. Po pierwsze absolutna dbałość o siebie, bez żadnych “po łebkach”… To głównie dodaje mi pewności, że już wizualnie sprawiam wrażenie niebylejakości, a w zadbanym ciele mocny duch, stąd odwaga, pewność siebie i nieusuwanie się w cień. Czuję, że muszę się pokazać, bo mam co, i to robię.

Maqua:

Co dodaje mi pewności siebie? Rozpieszczanie się! Uwielbiam dbać o siebie. Każdego ranka leniwie przeciągam się i wyciągam całą zawartość szafy, by znaleźć ‘coś odpowiedniego’. Myję włosy i stylizuję fryzurę. Odbywam rytuał przed lustrem, bo najzwyczajniej w świecie sprawia mi to przyjemność (…) Gdy wiem, że dobrze wyglądam – czuję się pewnie. Komplementy, które słyszę, sprawiają, że unoszę się nad ziemią i jestem pewna, że nie upadnę.

kindzioreku:

W każdej sytuacji być złotą medalistką, a nie znaleźć się poza podium. Przyłożyć głowę do poduszki, zasnąć na dwanaście godzin, a po tym wszystkim obudzić się jako nowy człowiek i wypić dobrą kawę, spojrzeć w lustro i się uśmiechnąć: jesteś młoda, piękna, inteligentna, nie brak Ci kreatywności i ambicji. (…)

julicha:

Czy jestem pewna siebie? Ludzie wokół mówią, że tak – i wypada im wierzyć. Chodzę prosto, nie boję się mówić, co myślę; pokazywać, że się z kimś lub czymś nie zgadzam. Nie ubieram się jak szara mysz, znikanie w tłumie to nie dla mnie.
Sama natomiast wiem, iż nie zawsze ta pewność widoczna na zewnątrz wypełnia mnie od środka. Są takie dni, kiedy wątpię, porównuję się z innymi i oceniam siebie negatywnie.
Jaka jest recepta, by pewność wróciła? Zacisnąć zęby i udawać, że nic się nie dzieje, że jest tak samo dobrze, jak było wczoraj. Tak właśnie zwalczyłam swoją nieśmiałość – zmuszałam się do rozmowy, kontaktów z ludźmi, podchodzenia jako pierwsza na imprezach… I nawet nie wiem kiedy zdobyłam opinię „odważnej”.
Tak jest i z pewnością siebie: w środku możesz mieć wątpliwości, ale trzymasz fason na zewnątrz.
I kiedy po raz kolejny ktoś powie Ci – z zazdrością! – „Jaka ty jesteś pewna siebie, też bym tak chciała!” – powoli zaczynasz myśleć, że właściwie nie jesteś aż tak niepewna…

Nowelka:

Z wiadomych kobiecych przyczyn, sposobów i bodźców do poczucia pewności siebie jest od liku. Wymieniać można by prawie w nieskończoność, jakby to ująć najprościej “ile kobiet tyle zagmatwanych czynności by dojść to tego stanu”
Ale jeśli mówić mam jedynie o sobie, to w tym momencie mojego życia, na tym dość doświadczającym mnie etapie powiedziałabym, że pewności siebie dodaje mi moja ukochana Mama.
To ona codziennie rano widzi mnie bez makijażu, zawsze promiennym uśmiechem wita mnie z kawą, a ja w rozciągniętej i już za małej piżamie gramolę się do niej do łóżka na chwilę rozmowy przed powrotem do szarej rzeczywistości. (…) To Ona utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem wyjątkowa i piękna (…)
Ja o tym wiem, ONA – moja MAMA – o tym wie, czyli tak jest na pewno. Co jak co, ale Mama nigdy się nie myli :)

aaliyah:

Pewność siebie to cecha, której nie da się nauczyć. Trzeba tylko potrafić ją w sobie odnaleźć. Pewność siebie to świadomość swojego umysłu, świadomość, że w przyszłości osiągnę założone cele. Moja pewność to wiara we własne możliwości. Bo słabe psychicznie osoby zawsze rezygnują, myśląc : „ja się do tego nie nadaję”. A ja właśnie że się nadaję! I pokażę wszystkim na co mnie stać! Bo nieważne, że nie mam nóg do samej szyi, że mam o kilka cm więcej w udach, że nie mam burzy loków na głowie – moją pewność siebie znalazłam poprzez eksponowanie zalet i akceptację swoich wad. A przede wszystkim poprzez wiarę w siebie. Bo jak każdy, nie jestem idealna. Ale jestem sobą, bo wychodzę z założenia, że lepiej być niedoskonałą wersją samej siebie, niż idealną kopią kogoś innego.

carmelek:

Posiadanie pewności siebie jest jak posiadanie magicznej różdżki, dzięki której możemy otworzyć niemal wszystkie drzwi. Pewności siebie nabywa się trochę w sposób naturalny wraz z wiekiem i doświadczeniem. (…) Pewność siebie zależy od mojej samooceny, a właściwie zależy od tego, czy jest ona pozytywna. Jestem osobą, która ma dodatnią samoocenę, akceptuję siebie w całości – wszystkie swoje zalety i wady. Nie boję się wyjść do społeczeństwa i pokazać: Oto jestem – zwarta, szczera, lubiana i ceniona. Co ma do samooceny szczerość? Otóż bardzo wiele. Jeżeli jestem sobą i mówię to, co chcę powiedzieć to znaczy, że nie wstydzę się pokazać, zaprezentować swoich poglądów i w razie potrzeby bronić ich. Świadomość, że jestem czegoś warta daje mi pewności siebie. (…)

eweni:

Jestem wieczną optymistką. Zawsze, kiedy jest mi źle, nie “dobijam się” złymi myślami – wręcz przeciwnie – moje motto życiowe, to “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!” Uśmiecham się do świata :) Często udaje mi się zarazić uśmiechem i dobrym humorem innych. Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Pewność siebie to miłość do życia, które obdarza nas tyloma niespodziankami. Trzeba próbować wyczuć w powietrzu ulubiony zapach i kolorować szare dni :) Pierś do przodu, głowa do góry, szeroki uśmiech i wiara w siebie – sukces gwarantowany!

claudii:

Co mi dodaje pewności siebie? Poranna kąpiel, ulubiona herbata (Pu-Erh), lekki makijaż, ulubiony strój, słodkie perfumy… Takie małe, poranne rytuały wprawiają mnie w dobry nastrój i powodują nieustanny uśmiech. Mogę więc z podniesioną głową iść do szkoły. (…) Czuję się dobrze we własnym ciele. Rodzina i przyjaciele – oni mnie pocieszają, wspierają i śmieją się razem ze mną :) Nie wyolbrzymiają drobnych wad, ale podkreślają największe zalety! Inni cenią mnie właśnie za to, jaka jestem. (…)

Oceń artykuł

(Oceny: 770, Średnia: 4.35)

www.nivea.pl