fairytales 2019

MAGIA NA DOBRANOC

Przeczytaj lub posłuchaj wspólnie z dzieckiem bajki z limitowanej edycji NIVEA Creme i pozwól, by zawitała u Was MAGIA na dobranoc.
X
Cały dzień padał deszcz, dlatego Antoś i Maja spędzali czas w swoim pokoju, składając papierowe łódeczki. Antoś pokazywał Mai, jak należy zaginać kartki papieru. Po kilku próbach, wreszcie się jej to udało. “Ale fajna!” – krzyczała radośnie, unosząc swoją papierową łódeczkę w górę.
„Chcesz wyjść na dwór, żeby przetestować naszą łódkę na wodzie?” – zapytał Antoś.

„Taaaaak!” – odpowiedziała podekscytowana Maja. „Popłyńmy w cudowny rejs!”

„Spójrz, właśnie przestało padać!” Przed wyjściem na dwór oboje popędzili do Mamy, by nałożyła na ich noski odrobinę kremu.
Następnie pobiegli do ogrodu, prosto do ogromnej kałuży, na której zwodowali swoją łódkę. Wzięli głębokie oddechy i zaczęli z całej siły dmuchać.

Łódeczka odpłynęła...
...a kałuża zamieniła się w ocean!

Nagle ich łódka zaczęła przyspieszać.

„Zobacz!” – krzyknął Antoś, „Pomaga nam delfin!” To prawda: delfin popychał ich łódeczkę naprzód! Wkrótce dołączyły do niego kolejne delfinki.
Łódka przemieszczała się po tafli wody tak szybko, że wyglądała niemal jakby frunęła. Po pewnym czasie delfinki popłynęły dalej. Na pożegnanie pokazały Antosiowi i Mai kilka imponujących sztuczek akrobatycznych.
Łódka przebijała się przez kolejne fale, aż dzieci dostrzegły maleńką wysepkę. Na wyspie, na dwóch palmach siedziały trzy małpki. Antoś i Maja pomachali do nich, a one odwdzięczyły się tym samym.
„Zejdźmy na ląd!” – powiedział Antoś.
Jednak zanim dotarli do brzegu, na ich łódce próbowała usiąść mewa. Łódka zaczęła się niebezpiecznie kołysać! „Sio! Sio!“ – krzyczał Antoś, a Maja wymachiwała rękoma. W końcu mewa odfrunęła, a oni mogli kontynuować swoją wyprawę.
Ale niespodziewanie łódka uniosła się nad powierzchnię wody. Antoś z Mają dryfowali w kierunku brzegu! „Co się dzieje?“ – zapytała zdumiona Maja. Antoś zaśmiał się. „Wylądowaliśmy na grzbiecie ogromnego morskiego żółwia“ – powiedział. „To on zaniesie nas na ląd.“
Antoś i Maja zamierzali właśnie wysiąść z łódki, kiedy usłyszeli wołanie Mamy na obiad. „O, nie” – westchnęła Maja. „Nie martw się. Jutro spróbujemy jeszcze raz” – powiedział Antoś. „Jeśli ta kałuża wciąż tutaj będzie” – odpowiedziała Maja. „A raczej ten duży, niebieski ocean!