fairytales 2019

MAGIA NA DOBRANOC

Przeczytaj lub posłuchaj wspólnie z dzieckiem bajki z limitowanej edycji NIVEA Creme i pozwól, by zawitała u Was MAGIA na dobranoc.
X
Był piękny, słoneczny dzień i Królik miał ochotę na zabawę. „Pobawmy się, pobawmy się!” – zawołał. „Chodźmy do ogrodu! Albo zagrajmy w piłkę! A może powinniśmy zostać w domu? Albo – Hik! Hik!”
„Albo Hik! Hik!?” – zapytał Antoś. Co masz na myśli?”
„Nie – Hik! – wiem!” – odpowiedział Królik.
„Ups! Mam czkawkę. Nie wiedziałem – Hik! – że królikom też się może to przydarzyć. Co mam teraz zrobić?”
„Wypij szklankę wody. Duszkiem.” –powiedział Antoś. Wróżka wyczarowała szklankę wody. Królik szybko ją wypił. „Myślę, że podziałało” – powiedział. „Moja czkawka zniknęła i możemy – Hik!”
„Słyszałam, że trzeba stanąć na głowie. Wtedy czkawka zniknie” – zasugerowała Wróżka. Królik próbował z pomocą Mai i Antosia stanąć na głowie. Jednak, mimo to, wciąż miał czkawkę.
„Spróbuj wstrzymać oddech” – podpowiedział Antoś. „Mam nadzieję, że to pomoże”. Królik wstrzymał oddech. Nie oddychał przez dłuższą chwilę. I jeszcze dłuższą. I jeszcze dłuższą!
„Hik!”
Maja przypomniała sobie: „Kiedyś pomogło mi zjedzenie łyżeczki cukru”. „Świetny – Hik – pomysł!” – powiedział Królik. Maja przyniosła więc cukier. Po pierwszej łyżeczce Królik wciąż miał czkawkę. Chciał jeść cukier aż do momentu, kiedy ona zniknie, ale niestety Maja mu na to nie pozwoliła!
„Spróbujemy czegoś innego” – powiedziała stanowczo. Nałożyła odrobinę kremu na nos Królika. Następnie powiedziała poważnym tonem: „Króliku, posłuchaj! Nie myśl teraz o niebieskich słoniach z ogromnymi uszami. I nie śmiej się!” „Hik! Niebieskie słonie?” – zdziwił się Królik. „Dokładnie” – odpowiedziała Maja. „Z ogromnymi uszami”? – Maja potaknęła.
Ale ja teraz mam w głowie tylko niebieskie słonie!” – zawołał Królik. „Nigdy wcześniej o nich nie myślałem. Ale teraz, kiedy o tym wspomniałaś, to nie mogę przestać ich sobie wyobrażać! Na dodatek mają naprawdę ogromne uszy! Co teraz?”
Maja się tylko uśmiechnęła, a Antoś wybuchnął głośnym śmiechem. „Nie zauważyłeś?” – spytał. „Twoja czkawka zniknęła!” Królik nie ruszał się, tylko słuchał. „Masz rację!” – powiedział. „Przestałem czkać!” I sam też zaczął się śmiać, choć bardzo ostrożnie. Ale czkawka nie wróciła.