fairytales 2019

MAGIA NA DOBRANOC

Przeczytaj lub posłuchaj wspólnie z dzieckiem bajki z limitowanej edycji NIVEA Creme i pozwól, by zawitała u Was MAGIA na dobranoc.
X
Kiedy ostatnio Tata i Antoś byli na basenie, Antoś odważył się zeskoczyć z metrowej trampoliny. Teraz chciałby zeskoczyć z jeszcze większej wysokości!
Na pewno chcesz skoczyć z trzymetrowej trampoliny?“ – zapytał Antosia Tata. „Czy to nie jest jasne?“ – odpowiedział Antoś, choć jego serce biło jak szalone. „Jasne, jak słońce“ – uśmiechnął się Królik. „Jak słońce, które cię oślepia – by skakać z tak ogromnej wysokości. Na dodatek prosto do wody! Brrr!
Antoś spojrzał w górę. Z dołu wieża wydawała się jeszcze wyższa. „Zaraz wrócę“ – powiedział cicho. „Zapomniałem o czymś!“ „O spadochronie?“ – zażartował Królik, choć w skrytości serca podziwiał Antosia za odwagę.
„Bardzo śmieszne“ - mruknął Antoś i wrócił do Taty. Długo szukał czegoś w swojej torbie. Zabawne. Właśnie uzmysłowił sobie, że nie pamięta, czego zapomniał. „Wiesz co?“ – powiedział w tej sytuacji Tata – „Odrobina kremu na odwagę na nos i wszystko się uda, zobaczysz.“ „Okej“ odparł Antoś i udał się pod wieżę. Tylko że teraz wydawała się ona jeszcze wyższa niż wcześniej.
„Hmm, dziwię się, że się po drodze nie zgubiłeś!“ „Króliku, zaczynasz mnie denerwować“ – odparł Antoś. I wtedy przyszedł mu do głowy pewien pomysł. Wspiął się na wieżę. Była taaaka wysoka! Poniżej migotała woda, na górze świeciło słońce, a Królik siedział na samym brzegu basenu.
Antoś rozpędził się. A potem podskoczył tak wysoko, że znalazł się w stadzie jaskółek, które radośnie szczebiotały. Wydawało mu się, że leci prosto w stronę słońca!
W końcu zaczął spadać: woda zbliżała się coraz szybciej i wtedy – PLUSK – udało się! Skok Antosia wzniósł tak dużą falę, że woda całkowicie przykryła Królika.
„Biada, jeśli Mama będzie musiała mnie suszyć suszarką!“ - mruknął Królik. Antoś nurkował głęboko pod wodą i wcale by się nie zdziwił, gdyby natknął się na żółwie lub nawet na zatopiony statek piracki.
Antoś podpłynął do brzegu basenu, gdzie czekał na niego Tata. „Dobra robota, Antoś!“ – powiedział. „To prawda“ – przyznał Królik. Choć my, króliki potrafimy skakać o wiele wyżej!“ Antoś się tylko uśmiechnął i już był z powrotem na wieży.