fairytales 2019

MAGIA NA DOBRANOC

Przeczytaj lub posłuchaj wspólnie z dzieckiem bajki z limitowanej edycji NIVEA Creme i pozwól, by zawitała u Was MAGIA na dobranoc.
X
Cały dzień padał deszcz, dlatego Maja i Królik zostali w domu. Kiedy burza trochę ucichła, Maja usłyszała stłumiony szloch. Zaciekawiona, podeszła do okna
"Tam, przy szybie, siedziała całkowicie przemoczona, mała Wróżka, która płakała. „Dlaczego płaczesz?“ – zapytała Maja. Wróżka uniosła głowę. „Zastała mnie burza i upadłam” – powiedziała Wróżka. „A moja czarodziejska różdżka wpadła do mysiej dziury. Teraz boję się tam iść, by ją odzyskać!”
„A ja zawsze myślałem, że wróżki nie istnieją“ – powiedział Królik. „A króliki mówiące ludzkim głosem skaczą na każdym rogu ulicy, tak?“ - odparła Wróżka. „Hmm” – powiedział Królik. „O tym nie pomyślałem“.
„No dobrze…” – powiedział – „…ale w czym tkwi problem? Przecież wróżki potrafią czarować!“ „Ja dopiero zaczęłam być wróżką, wciąż się uczę!” – odparła mała Wróżka. „A bez czarodziejskiej różdżki nie da się czarować. Wszyscy o tym wiedzą! ”
„Zaczekajcie” wtrąciła się Maja. „Najpierw przyniosę Mamy suszarkę do włosów.“ Maja użyła jej do wysuszenia małej Wróżki.
Ubranka dla lalek posłużyły za nowe ubranie dla Wróżki. Na koniec Maja posmarowała jej nosek odrobiną kremu. „To z pewnością ci pomoże“ – powiedziała. „Mama zawsze robi mi tak samo – to jest magiczny krem!“ I rzeczywiście, wyglądało na to, że Wróżka od razu poczuła się lepiej.
„Dobrze, teraz czas odzyskać czarodziejską różdżkę“ – powiedziała Maja rezolutnie. „Króliku, idziemy do mysiej dziury!“ „Dlaczego musiało trafić akurat na myszy…“ – westchnął Królik – „…i te ich niekończące się piski.” Razem poszli do ogrodu, aż natrafili na mysią dziurę, do której wpadła czarodziejska różdżka.
Spod ziemi dobiegały mysie odgłosy, a Wróżka wyglądała na nieco wystraszoną. „Nie bój się“ – Maja dodawała jej otuchy – „Będziemy tutaj na Ciebie czekać. Obiecujemy!“ Wróżka wsunęła się do mysiej dziury, jednak nie na długo: wkrótce wyfrunęła z niej, trzymając w ręku swoją czarodziejską różdżkę.
„Dziękuję wam za pomoc! Obiecuję, że niedługo znów was odwiedzę!” – zaśmiała się z ulgą. Zaraz potem na Maję i Królika spłynął deszcz księżycowego pyłu. „No pięknie“ – marudził Królik. „I jak ja się teraz pozbędę tego brokatu z mojego futerka?” Ale tak naprawdę, jego głos brzmiał bardzo radośnie.