Wywiad z Viva a Viva

Wywiad z Viva a Viva

Jeśli makijaż byłby rodzajem sztuki, to VIVA A VIVA byłaby najlepszą artystką. A perfekcyjny make-up wcale od sztuki się nie różni. Wymaga wyobraźni, precyzji i polotu – zwłaszcza w karnawale. 

viva a viva

Znana blogerka modowa VIVA A VIVA, która codziennie inspiruje kobiety do makijażu, a także do dbania o swoją cerę, podpowiada, jak malować się odpowiednio do okazji – raz lekko i naturalnie, a raz wyraziście i zmysłowo. 

Czy karnawał to dla Ciebie szczególny czas – więcej wyjść, więcej imprez?
W zasadzie nie, ponieważ nie zauważam tego, że jest karnawał. Paradoksalnie w tym czasie nie imprezuję jakoś dużo - poza karnawałem imprezuję więcej.
Aaaa, czyli lubisz przewrotność ;)
Zdecydowanie!
A jak już mówimy o zabawie to ważny jest piękny makijaż przez całą noc. Zdradź swoją tajemnicę na to, by makijaż „wytrzymał” do białego rana.

Mój sposób to przede wszystkim spray utrwalający do makijażu, który już wiele razy mi się sprawdził i naprawdę pomaga utrzymać makijaż do końca imprezy. Poza tym warto użyć bazy pod makijaż czy pod cienie do makijażu - to również pomaga w zachowaniu trwałości.
A jaki jest pomysł na Twój karnawałowy makijaż?

Stawiam na klasyczny czarny eyeliner, do tego monochromatyczne powieki, mogą być lekko błyszczące. I oczywiście mocno wytuszowane rzęsy.

Czyli czarna jaskółka to podstawa?
Tak, nigdy mnie nie zawodzi.
Co oprócz makijażu? Jaki będzie Twój karnawałowy look?
Lubię sukienki w stylu lat 90-tych, czyli styl grunge. Lubię, żeby nie było zbyt elegancko, wygodnie, a zarazem stylowo.
A gdybyś mogła wybierać: sukienkę w jakim wymarzonym stylu ubrała byś na bal - Audrey Hepburn, Grace Kelly, Twiggy, Marilyn Monroe …?
Nie mam takiej ulubionej gwiazdy, ale mogę powiedzieć o projektancie, którego ubrania bardzo mi się podobają - jest to mianowicie Elie Saab. Myślę, że ma super kolekcje, bardzo stylowe i eleganckie, w sam raz na duży bal.
Czy któraś z gwiazd jest Twoją modową „bohaterką”? Imponuje Ci tak, że chcesz być taka jak ona?
To jest zawsze trudne pytanie, bo nie mam jednej takiej gwiazdy. Ale z branży modowej mogę powiedzieć, że bardzo lubię nieoczywisty styl Leandry Medine i Belli Hadid.

Skoro już odpływamy w marzenia – gdzie spędziłabyś swój wymarzony karnawał? W jakim mieście albo w jakim kraju?
To jest naprawdę ciężkie pytanie. Muszę chwilę pomyśleć…. hmmm, chciałabym go spędzić w Nowym Jorku, w jakiejś eleganckiej restauracji lat 50-tych.
Ooo fajny klimat, a byłaś już w Nowym Jorku?
Byłam, byłam, ale nigdy nie byłam w takiej knajpie z lat 50-tych. Uwielbiam styl glamour.
Jakie jeszcze masz marzenia w swoim życiu?
Nie mogę zdradzić, bo się nie spełnią!
A jak wyglądała Twoja najlepsza impreza, którą zapamiętasz do końca życia?
Muszę przyznać, że ja w ogóle dość mało chodzę na imprezy. Jak miałam chyba 12 lat, byłam w USA i na Święto Niepodległości (4 lipca) byłam w Nowym Jorku, gdzie poszliśmy na dach budynku na Brooklynie z super widokiem na fajerwerki. Nie wiem czy mogę to nazwać imprezą, ale to jedno z najlepszych wspomnień zbliżonych do imprezy.   

Karnawał to przecież także początek roku. Czy w związku z tym masz jakieś postanowienia lub noworoczne wyzwania?
Mam plany, których staram się trzymać. Na razie mi to całkiem nieźle wychodzi. Stwierdziłam, że muszę zdrowiej się odżywiać i więcej się ruszać, bo ostatnio jakoś nie miałam do tego silnej woli i czasu. Więc teraz się tego trzymam. Dodatkowo postanowiłam, że w 2017 roku muszę więcej podróżować. Na razie mam plany i nadzieję, że je zrealizuję.
A dokąd chcesz wyjechać?
Mam dużo pomysłów! Na pewno do USA, ponieważ tam jestem zwykle 2 razy w roku. Planuję też Singapur i Kanadę. Oprócz tego chcę się skupić na moim YouTubie.
Co daje Ci największą siłę i motywację w życiu?
To, żeby mieć fajne wspomnienia.
Oprócz Twojej silnej motywacji, jakie są jeszcze Twoje mocne strony? Masz jakieś kobiece super moce?
Niezależność. Myślę, że to bardzo ważne, by kobiety były niezależne, bo to wiąże się z samodzielnością i poczuciem własnej wartości. Poza tym pewność siebie. Kobiety, które mają swój świat i wiedzą, do czego dążą, są pewne siebie. Myślę, że to bardzo ważne, szczególnie w tych czasach, gdzie trzeba liczyć głównie na siebie.

Czy często podkreślasz swoje cechy i swój charakter w makijażu? Jak to robisz?
Myślę, że tak - to się bardzo mocno wiąże. Jeśli czujemy się dobrze w swoim ubraniu, w swojej skórze, to od razu widać. Wiemy, że wyglądamy dobrze i czujemy się pewnie. Jest takie powiedzenie – „daj kobiecie odpowiednie szpilki, a podbije świat”. Te słowa dobrze obrazują, jak strój może wpływać na samopoczucie i na odwrót.
Gdy już się wyszykujesz na wyjście, co zawsze zabierasz do swojej torebki lub kosmetyczki?
Małą buteleczkę perfum i szminkę. To są dwie rzeczy, które zawsze mam ze sobą.
O czym jeszcze powinna pamiętać każda dziewczyna przed wyjściem na karnawałową imprezę lub na spotkanie?
O dobrym humorze!
Ale przecież karnawał nie trwa wiecznie – zdradź nam, jakie trendy będą panowały w make-upie w następnych miesiącach 2017 roku?
Sama jestem tego ciekawa… Wydaje mi się, że matowe pomadki, które bardzo lubię, powoli odchodzą w niepamięć…

Jak to?! Uwielbiam je!
No właśnie… ja też. I wcale nie zamierzam przestać ich nosić tylko dlatego, że nie będą już modne. Ale wracając do przepowiedni na ten rok – mówi się, że silnym trendem będą pastelowe usta, czyli coś nietypowego. I do tego proste klasyczne smoky eye.
Pastelowe usta… ciekawe.
No właśnie, jest to dość odważne. Zobaczymy, czy ten trend się przyjmie.
Na koniec zdradź, czy Ty zawsze trzymasz się panujących trendów, czy czasem lubisz je przełamać?
Zdecydowanie się nie trzymam, chyba, że rzeczywiście coś mi się bardzo spodoba. Trendy są taką rzeczą, która przemija, a styl pozostaje. Jeśli np. podobają mi się matowe usta, a nie będą modne, to nie zamierzam z nich rezygnować. Myślę, że podążanie za trendami jest dosyć złudne. Trzeba nosić to, w czym dobrze się czujemy, a nie to, co jest modne.

Nasze rekomendacje dla Ciebie